Szczęśliwi, którzy nauczyli swoje dzieci cieszyć się drobnymi rzeczami.

Jeremias Gotthelf

Ciepło rodzinnego domu, kochająca nas rodzina, bliscy i osoby nam bardzo bliskie. Dla nie jednej osoby jest to najważniejszy cel w życiu, zachowanie takiego stanu rzeczy i sprawienie, aby te cztery ściany nazywane dalej domem były czymś więcej, były opoką od codziennego życia. Ale są i osoby które ponad to wszystko cenią swoją karierę zawodową, pieniądze, wszelkie sposoby na wzbogacenie się nawet kosztem innych, nie mający skrupułów i bezwzględni w swoim działaniu ludzie, dla których najważniejsze są cyfry konta i to jak daleko mogą zajść, nawet i po trupach do celu, a jaką Ty jesteś osobą?

Dzisiejsze moje przemyślenie oprze się na porównaniu właśnie tych dwóch stron, jednej osoby która ponad wszystko ceni sobie rodzinę i drugiej która bardziej od rodzinnego szczęścia ceni pieniądze. Każda z tych stron ma swoje powody, że tak właśnie było, a zatem pozwólcie, że zacznę od osoby właśnie która ponad wszystko ceni ciepło rodzinne. Nie ukrywam sam wpisuje się również do takich osób które ponad wszystko ceną sobie rodzinę, bo pieniądze to rzecz nabyta, a rodzinę ma się od zawsze bądź nie, jednakże wróćmy. Cenimy ciepło rodzinnego domu bardziej niż pieniądze, bo czujemy się kochani, czujemy, że Tu jest nasza opoka, bezpieczne miejsce i spokój jakiego każdy z nas czasem potrzebuje, zawsze możemy wyrzucić coś z siebie i powiedzieć bez obawy o odrzucenie, co najwyżej ktoś rozsądny spróbuje doradzić nam, wyrazi swoją opinię, lecz nie odrzuci ponieważ rodzina jest najważniejsza prawda? Często w chwilach trudnych, tragediach i sytuacjach w których nie mamy na kogo innego liczyć przy Nas stanie właśnie, rodzina. Ale przyjęło się też powiedzenie „Rodzina najlepsza na obrazku.” Niestety jak pokazują nasze czasy, coraz bardziej to staje się wyraźne, a kiedyś nawet spontaniczne spotkania które wieńczyły się nawet przy przysłowiowym piwie miały swoją magię, w ciągu chwili organizowano po sąsiedzku, w końcu to taka prawie rodzina wszystko co niezbędne i bawiło się najlepiej, bez zbędnego umawiania. Nie raz zaskoczy nas rodzina swoim przyjazdem i co prawda wydaje się to małym kłopotem w pierwszej chwili, ale jeżeli rodzina jest ze sobą bliska, to sama pomoże i tym sposobem z spotkania wyjdziemy z przyjemnością. Co jednak mają powiedzieć ludzie którzy cenią bardziej pieniądze, czy jest możliwość połączenia rodziny i pieniędzy? Teoretycznie Tak, ale praktycznie, cóż. Pieniądze szczęścia nie dają, a im mniej mamy tym chętniej się dzielimy.

Spójrzmy jednak teraz z perspektywy osoby która nie widzi świata poza cyframi na swym koncie, poza gotówką jaką posiada, lecz czy ona może powiedzieć, że jest szczęśliwa? Może, ale niestety albo jest taka osoba tak zepsuta, że pieniądze to wszystko co widzi, albo okłamuje samą siebie gdyż rodziny nigdy taka osoba nie miała, albo miała taką, że niestety jedyne co nie skrzywdziło jej to pieniądze i kojarzy je z szczęściem którego nie dała rodzina, można taką osobę piętnować, ale to przykry obraz tego jak pokrzywdzona osoba staje się właśnie taką nie baczącą na nic osobą której zależy tylko na jednym, na pieniądzach. Ale co jeżeli nie pieniądze, a kariera zawodowa? Niestety jednego i drugiego nie da się połączyć jak rodzina i kariera bez pewnych wyrzeczeń, czasami zbyt wielkich przez co efekt jest taki, że taka osoba zostaje sama z swoją pracą i jedyne co ma to praca o której marzyła, ale czuje pustkę bo osiągnęła ją, ale co dalej? Nie ma tych bliskich dla których to robiła, została sama i tylko z pieniędzmi i z kim mogłaby się ona podzielić? A prawda jest jedna, to nie wydawanie pieniędzy uszczęśliwia nas, ale dzielenie się nimi z innymi którzy nie mają nawet na chleb, którzy przywierają głodem dla dzieci, z osobami które za jeden grosz będą dziękować po stokroć.

Zatem reasumując, co jest lepsze ciepło rodzinne czy pieniądze? Cóż, wszystko zależy od perspektywy z jaką spoglądamy na to wszystko. W moim osobistym odczuciu, najważniejsza Jest, Była i Będzie rodzina, jednakże może macie inną perspektywę?